Dziki Zachód w Rzeplinie

Kolejny raz działo się w Rzeplinie oj działo! Przybyli Kowboje, Indianie, Meksykanie a nawet prawdziwe Damy. Tak młodsi, jak i starsi obecni w Rzeplino City mieli pełne ręce roboty, trzeba było szukać złota, łapać mustangi, strzelać, ścigać się, konno jeździć, podkowami rzucać, ziemniaki z ogniska wyjadać no i bawić się rzecz jasna – jak to na sobotniej potańcówce po pracy. Dziki Zachód nie byłby dziki bez pojedynków, miały miejsce i one o zachodzie słońca, są tacy, którzy tę strzelaninę przeżyli!
Jedno jest pewne – w Rzeplinie jest wieeeeeeeeeelu wspaniałych! Serdecznie dziękujemy za wspólną pracę i wspólną zabawę kochani!